Pelargonia nie znosi swojego imienia. Nie może zrozumieć, dlaczego rodzice właśnie tak ją nazwali. W szkole ma z tego tytułu same nieprzyjemności, dzieci dokuczają jej na każdym kroku. Możecie więc sobie wyobrazić, że dziewczynka nie ma zbyt wielu osób, z którymi mogłaby spędzać czas. Maryla stanęła w obronie Ani, a Linde wyszła obrażona. Maryla poszła do płaczącej Ani, próbując ją przekonać, że nie powinna się tak zachowywać, ale dziewczynka upierała się, że nikt nie ma prawa nazywać ją brzydką. Maryla chciała, aby Ania przeprosiła kobietę, ale ta nie miała na to najmniejszej ochoty. Według pierwszego, pochodzenie imienia Snezhana ma słowiańskie korzenie i przechodzi w głęboką przeszłość. Niestety, historia występowania nie przetrwała do dziś, więc nikt nie wie dokładnie, skąd się wywodzi. Wiadomo tylko, że znaczenie imienia Snezhana pochodzi od słów "śnieg", "Snow Maiden". Imiona te usłyszysz w dialogu w takiej samej kolejności, w jakiej zostały umieszczone w zadaniu. Do każdego imienia pasuje tylko jedna osoba na obrazku. Pamiętaj, że jedna osoba oznaczona literą jest przedstawiona dodatkowo i nie pasuje do żadnego imienia. Zadanie 7. Usłyszysz dwukrotnie dialog. Masz małego fajnego koteczka. Ma taką cudowną, miłą mordeczkę. A te oczy! Acz te oczy. Nic tylko przytulać i całować. Może się wydawać, iż nadanie takiego słitaśnego imienia będzie dobrym pomysłem, lecz pomyśl, czy takie imię będzie pasowało do Twojego kota/kotki przez wiele lat, również na starość. Ludzkie, czy nie Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. Africa Studio, Aquir/Adobe Stock Czeskie imiona można podzielić na tradycyjne oraz modne współcześnie, często nadawane dzieciom. Te drugie są bardzo podobne do polskich imion. Natomiast tradycyjne czeskie imiona często pochodzą od konkretnych wyrazów z języka czeskiego. Zobacz, jakie są popularne i typowe czeskie imiona dla chłopców i dziewczynek. Czeskie imiona często są odpowiednikami tradycyjnych polskich imion, takich jak: Wojciech, Tomasz, Władysław, Bożena, Bogusława czy Zdzisława. Ich pisownia jest jednak nieco inna, a brzmienie bardziej miękkie niż w języku polskim. Wśród czeskich imion można znaleźć przykłady bardzo ładnych imion dla dziewczynek i chłopców. Spis treści: Czeskie imiona – pochodzenie Czeskie imiona męskie Czeskie imiona żeńskie Czeskie imiona – pochodzenie Czeskie imiona, zwłaszcza te tradycyjne, mają pochodzenie słowiańskie, dlatego brzmią podobnie do imion polskich. Tradycyjne czeskie imiona często pochodzą od rzeczowników pospolitych. Poniżej przykłady takich rzeczowników oraz utworzone od nich imiona: bor (bór): Boriwoj, Dalibor, Ratibor boh (bóg): Bohuslav/a, Bohdan, Bohuchval čest (honor): Čestmír/a, Ctibor/a, Ctislav/a mil (miły): Miłosław/a, Bohumil/a mir (pokój): Miroslav/a, Jaromír/a, Vladimir/a mysl (umysł): Premyśl, Kresomysl slav (słowianin): Slavomir/a, Stanisław/a, Władysław/a Czeskie imiona męskie Zacznijmy od współczesnych czeskich imion dla chłopców, które rodzice nadają dzieciom u naszych południowych sąsiadów. Tutaj nie ma co szukać obcego brzmienia, ale jeśli chcesz się zainspirować, aby twój syn miał w nietypowy sposób zapisane imię, możesz tu zajrzeć. Z kolei na liście imion tradycyjnych z pewnością znajdziesz dość nietypowe imiona i z nietypową pisownią. Tylko czy ich brzmienie będzie ci odpowiadać? Sprawdź! Podajemy też znaczenie czeskich imion dla chłopców. Popularne czeskie imiona dla chłopców: Adam – zrodzony Daniel – moim sędzią jest bóg Dawid – dowódca, opiekun Filip – kochający konie Frantisek – (Franciszek) wolno urodzony Jan – bóg jest łaskawy Jakob – (Jakub) niech bóg strzeże Lukáš – (Łukasz) urodzony o świcie Martin – (Marcin) poświęcony bogu Marsowi Matěj – (Maciej) dany przez boga Ondřej – (Andrzej) mężny Tomáš – (Tomasz) blizniak Vojtěch – (Wojciech) cieszący się z walki Tradycyjne czeskie imiona męskie: Bezděd Bezprym Bohuň Bohuslav – Bogusław (sławiący boga) Boleslav – Bolesław (ten, który zdobędzie sławę) Bořiš – Borys (waleczny) Bořivoj – walczący wojownik Božata Břetislav – Brzetysław (imię królewskie) Budislav – Budzisław (zyskujący sławę) Budivoj – Budziwoj (wzywający do walki) Bujín Ctibor – Czcibor (obrońca czci) Ctirad Čajka Černín Dlugoš – Długosz (miłowany) Drahoš – Holáč Hostislav – ten, który zdobywa sławę walcząc Hovora Jurata Kazimír – Kazimierz (nakazujący pokój) Kochan Koša Květek Lešek – Leszek (ten, który działa sprytnie) Měšek Mikuš Miloň Miroslav – Mirosław (zaprowadzający pokój) Mojmír Neklan Nelrad Oneš Ostoj Přemysl – Przemysł (ten, który sprawnie myśli) Přibyslav – Przybysław (przynoszący sławę) Přivitan Radek Rastislav Raž Sezema Slavek Slavibor – bądź sławny i waleczny Soběbor Střezimír Svatobor Svatopluk – mocny, silny pułk Svojen Vacek Václav – Wacław (ten, który zdobędzie więcej sławy) Vít Vitislav Vladislav – Władysław (ten, który włada sławą) Vladivoj Zvtek Zlatoslav – złota chwała Czeskie imiona żeńskie Podobnie jak w przypadku imion dla chłopców, współczesne czeskie imiona dla dziewczynek brzmią… współcześnie i są zbliżone do imion polskich. O wiele ciekawsze są niektóre tradycyjne czeskie imiona żeńskie. Zobacz, czy znajdziesz wśród nich idealne imię dla swojej córeczki. Podajemy też znaczenie czeskich imion żeńskich. Popularne czeskie imiona dla dziewczynek: Anna – pełna łaski Adéla – szlachetna Barbora – obca Eliška – bóg mą przysięgą Karolina – wierna małżonkowi Katerina – bez skazy Kristýna – należy do Chrystusa Marie – piękna Natálie – urodzona w dniu narodzin Pana Nikola – odniosła zwycięstwo dla swojego ludu Tereza – pochodząca z wyspy Tera Weronika – ta, która zwycięża Tradycyjne czeskie imiona żeńskie: Blažena – sepleniąca Bohuna Bohuslava – sławiący boga Bořena Božena – obdarowana przez boga Bratřice – przynosząca szczęście Ctěna Černice Dobrava – wywodzi się od słowa dąbrowa (las dębowy) Dobroslava – ciesząca się dobrą sławą Doubravka – wywodzi się od słowa dąbrówka (lasek dębowy) Hněvka – ta, co panuje nad gniewem Hodava Jelena – blask księzyca Kvašen Khavěta Radoslava – radosna Lubava Svatava Trebava Václava – ta, która zdobędzie więcej sławy Vendula – ta, która zdobędzie więcej sławy Vlastěna Vojtěcha – ciesząca się z walki Zdislava – podziwiana dla sławy Zořena Zizňava Zobacz także: Księga imion dla dzieci Afrykańskie imiona męskie i żeńskie Rzadkie imiona dla dziewczynek i chłopców Adobe Stock Koreańskie imiona żeńskie i męskie: co warto o nich wiedzieć Koreańskie imiona, zgodnie z tradycją tego kraju, powinny dobrze brzmieć z nazwiskiem i ładnie wyglądać w piśmie. Wyboru imienia niegdyś w Korei dokonywano po głębokim zastanowieniu, gdyż jego znaczenie miało determinować cechy lub los dziecka. Koreańskie imiona zaczynają w Polsce budzić coraz większe zainteresowanie. Z pewnością to zasługa K-popu, czyli koreańskiej muzyki popularnej, której miłośników w naszym kraju nie brakuje, zwłaszcza wśród żeńskiej i młodszej części społeczeństwa. Jeśli zastanawiasz się, czy nadać dziecku jedno z koreańskich imion, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Dzięki niemu dowiesz się, więcej o koreańskich imionach i ich znaczeniu. Spis treści: Koreańskie imiona – ważne informacje i ciekawostki Koreańskie odpowiedniki polskich imion Koreańskie imiona żeńskie Koreańskie imiona męskie Koreańskie imiona – ważne informacje i ciekawostki O ile nazwisk w Korei jest niewiele, to trudno spotkać dwóch Koreańczyków o identycznych imionach, zwłaszcza jeśli chodzi starsze, tradycyjne imiona. Obecnie Koreańczycy żyjący na zachodzie, coraz częściej nadają już dzieciom krótsze, częściej powtarzające się imiona. Niegdyś imiona braci, sióstr, a nawet kuzynów, brzmiały podobnie, gdyż zawierały sylabę wspólną dla całego pokolenia rodziny (sylaba ta nazywana była tolimcha). Imiona koreańskie są najczęściej dwusylabowe , podczas gdy nazwiska są jednosylabowe. Koreańczycy przedstawiają się inaczej niż my, podając najpierw nazwisko, a później imię. Imię nie zdradza płci osoby je noszącej. Na przykład imię Kim czy Nguet może nosić dziewczynka i chłopiec. Jeśli postanowisz nadać dziecku koreańskie imię, prawdopodobnie uda ci się zarejestrować dziecko z tym imieniem, jednak chrzciny będą wymagały nadania dziecku tradycyjnego polskiego imienia, najlepiej imienia jednego ze świętych , gdyż ksiądz nie nada dziecku imienia, które nie jest obecne w tradycji chrześcijańskiej. Zatem twoje dziecko może nosić dwa imiona, np. pierwsze polskie, a drugie koreańskie lub odwrotnie – polskie imię podasz w czasie chrztu dziecka.... Adobe Stock Japońskie imiona żeńskie i męskie oraz ich znaczenie Imiona japońskie są idealne dla tych rodziców, którzy cenią oryginalność. Każde z japońskich imion żeńskich i męskich wyraża jakieś przesłanie. Do tego większość jest naprawdę urocza i ma piękne brzmienie. Imiona japońskie to część japońskiej kultury, na którą moda trwa w najlepsze. Trudno być tym zaskoczonym – jest ona na tyle odległa od europejskiej, że nieustająco wzbudza ciekawość i fascynację. Jeżeli więc myślisz o nadaniu dziecku egzotycznego i melodyjnego imienia o japońskim rodowodzie, tutaj znajdziesz inspirację. Opisujemy znaczenie najładniejszych imion japońskich – wybierz dla dziecka popularne japońskie imię żeńskie, męskie lub... neutralne płciowo. Spis treści: Imiona japońskie kryją w sobie przesłanie Japońskie imiona: zasady ich nadawania Japońskie imiona żeńskie i ich znaczenie Japońskie imiona męskie i ich znaczenie Modne imiona japońskie żeńskie Modne imiona japońskie męskie Japońskie imiona z anime Imiona japońskie kryją w sobie przesłanie W tradycji japońskiej nadanie imienia dziecku jest kwestią bardzo przemyślaną – nie ma mowy o zdawaniu się na chwilową modę czy kaprys. W tamtejszej kulturze istnieje silne przekonanie, że imię ma wpływ na życie i osobowość osoby je noszącej. Rodzice wierzą, że nadając właściwe imię maluchowi, zapewnią mu szczęście i pomyślność. Stąd imię dziecka ma wyrażać cechy charakteru lub wyglądu, których chcieliby dla maluszka. Czyli np. jeśli dziecko dużo się śmieje lub ma jasne włosy, może to znaleźć odzwierciedlenie w jego imieniu. Japońskie imiona: zasady ich nadawania Nadawanie imion w Kraju Kwitnącej Wiśni rządzi się kilkoma regułami: Nie ma ustalonego katalogu imion – imiona japońskie są wymyślane , co wynika z tego, że mają określać cechy pożądane przez rodziców dla dziecka, np. Kenichi (Ken: mądry, ichi: pierwszy). Istnieje podział na japońskie imiona męskie i żeńskie, jak również takie, które nie są przypisane do żadnej z płci, np. Akira może być imieniem... Adobe Stock Najpopularniejsze imiona 2022 roku – jakie będą wybierać rodzice Jakie imiona będą najpopularniejsze w 2022 roku? Przeanalizowaliśmy rankingi najpopularniejszych imion z ostatniej dekady, by sprawdzić, które z nich mają największe szanse na to, by nosiła je największa liczba dzieci w tym roku. Jeśli chodzi o najchętniej nadawane imiona, w ciągu ostatnich dziesięciu lat trendy nieco się zmieniły. Ale na podstawie tych zmian można pokusić o pewne prognozy co do najpopularniejszych imion, które będą najczęściej nadawane maluszkom w 2022 roku. Najpopularniejsze imiona 2022 W oparciu o statystyki można stwierdzić, że zmiany w trendach imion zachodzą dość powoli. I całkiem prawdopodobne, że najchętniej nadawanymi imionami w 2022 roku będą Zuzanna i Antoni. Imiona te wygrywają rankingi popularności już piąty rok z rzędu. Jednocześnie możliwe jest, że na podium znajdą się inne imiona, które do tej pory pojawiały się w pierwszej piątce najczęściej nadawanych imion. Jeśli chodzi o najpopularniejsze imiona dla dziewczynek, poza Zuzanną wciąż ogromną sympatią cieszą się: Julia , Zofia , Hanna , Maja . Niewykluczone, że to właśnie one kolejny rok z rzędu znajdą się w pierwszej piątce najchętniej nadawanych imion w Polsce. Może się jednak zdarzyć, że Hannę, Julię lub Maję wyprze Oliwia lub Laura – imiona, które w ostatnim roku zyskały na popularności. Co się tyczy imion nadawanych chłopcom, miejsca w pierwszej piątce prawdopodobnie zajmą: Antoni , Jan , Franciszek Aleksander Trudno powiedzieć, czy swoją pozycję utrzymają tracący na popularności Szymon lub Jakub . Niewykluczone, że w 2022 roku wyprą te imiona Leon lub Mikołaj . Poniżej prezentujemy zestawienie 5 najpopularniejszych imion nadawanych rok po roku przez ostatnie 10 lat. 2021: Zuzanna i Antoni Najpopularniejsze imiona żeńskie: Zuzanna Zofia Hanna Julia Maja Najpopularniejsze imiona męskie: Antoni Jan Aleksander Franciszek Jakub 2020: Zuzanna i Antoni... Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku) Ukraińskie imiona: męskie i żeńskie + tłumaczenie imion ukraińskich Mądre i piękne cytaty na urodziny –​ 22 sentencje urodzinowe Ile wypada dać na chrzciny w 2022 roku? – kwoty dla rodziny, chrzestnych i gości Gdzie nad morze z dzieckiem? TOP 10 sprawdzonych miejsc dla rodzin z maluchami Ospa u dziecka a wychodzenie na dwór: jak długo będziecie w domu? Czy podczas ospy można wychodzić? 5 dni opieki na dziecko – wszystko, co trzeba wiedzieć o nowym urlopie PESEL po 2000 - zasady jego ustalania Najczęściej nadawane hiszpańskie imiona - ich znaczenie oraz polskie odpowiedniki Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów Urlop ojcowski 2022: ile dni, ile płatny, wniosek, dokumenty Przedmioty w 4 klasie – czego będzie uczyć się dziecko? 300 plus 2022 – dla kogo, kiedy składać wniosek? Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać? Urwany kleszcz: czy usuwać główkę kleszcza, gdy dojdzie do jej oderwania? Bon turystyczny – atrakcje dla dzieci, za które można płacić bonem 300 plus dla zerówki w 2022 roku – czy Dobry Start obejmuje sześciolatki? Jak wygląda rekrutacja do liceum 2022/2023? Jak dostać się do dobrego liceum? W dużym mieście, na szerokiej ulicy, na trzecim piętrze błękitnej kamienicy mieszkała pewna dziewczynka. Nie była ani wysoka, ani niska. Jej brązowe włosy latem mieniły się na blond, zimą wydawały się rudawe. Może i była szczupła, ale nie był z niej żaden chudzielec. Twarz – okrągła, a oczy – piwne. Przepadała za czytaniem książek, słuchaniem muzyki, oglądaniem filmów, rysowaniem, grą w piłkę, skakaniem na skakance i pieczeniem czekoladowych ciasteczek. Najbardziej lubiła bawić się z samą sobą. Zabawa polegała na odczytywaniu znanych kształtów z obłoków rozsianych po niebie. Czasem chmura przypominała ślimaka giganta, a czasem żyrafę. Niekiedy był to hamburger albo topiące się lody w wafelku. Do zwierząt, które lubiła, zaliczały się: koty, psy, kozy, konie i pręgowane wiewiórki. Wprawdzie jak dotąd nigdy nie zdarzyło się jej spotkać pręgowanej wiewiórki, ale czy to przeszkadza w tym, żeby je lubić? Ściany jej pokoju całe były oblepione zdjęciami pręgowanych wiewiórek. Od wczesnego dzieciństwa pragnęła mieć kota albo psa, albo choćby kozę. Właściwie to i koń by się nadał, ale mama, pani Hajal, której imię oznaczało Marzenie, każdą prośbę kwitowała krótkim stwierdzeniem: „Przenigdy”. Dlaczego? – Koty gubią sierść, dostanę od nich alergii. Psy szczekają, kozy meczą i sąsiedzi będą się skarżyć. A koń? Niby gdzie mielibyśmy go wcisnąć, córeczko?– Mamo, ja tak bardzo bym chciała karmić jakieś zwierzątko.– Nakarmisz, gdy pójdziemy do zoo!– Tam karmienie zwierząt jest zabronione. Ja chcę mieć własne zwierzątko w domu!W końcu tata, pan Hasan, jeszcze tego samego roku sprezentował jej dwa małe żółwie. Hodowała je w terrarium stojącym na stoliku. Nazywały się Dzień i Noc. A że były identyczne, to nie sposób było się zorientować, który jest który. Dziewczynka miała dociekliwą naturę. Encyklopedię o zwierzętach przeczytała od deski do deski. Dowiedziała się, że żółwie jedzą dżdżownice. Pewnego dnia świeżo po deszczu rozkopała ziemię i zebrała ich całą masę. Niektóre były króciutkie, a inne długie jak makaron. Wszystkie wsadziła do słoika i zaniosła do domu. – Popatrz, mamo, jakie jedzonko zebrałam dla Dnia i Nocy!Ale pani Hajal zerwała się z krzykiem: – Natychmiast usuń te paskudne stwory z mojego domu!Już nigdy więcej nie przyniosła do domu dżdżownic. Żółwikom do jedzenia podawała tylko karmę. Dodatkowo podsuwała im wapno, żeby miały twarde skorupy. Były przecież ich jedyną ochroną. Kto wie, może i z ludźmi jest tak samo. Wprawdzie nie mają skorup, ale czasem, żeby mogli poradzić sobie z trudnościami życia, też muszą być z nich twardziele. Poza zwierzętami lubiła także sport, zwłaszcza siatkówkę i koszykówkę. Interesowała ją także piłka nożna. Mówiono, że „futbol nie jest dla dziewczynek”. Skądże! Ona w swoim pokoju trzymała album, w którym zbierała karty z piłkarzami. O wiele lepiej od wielu chłopców z klasy wiedziała, ile goli strzelił dany zawodnik i ile razy wygrała dana drużyna. Z owoców najbardziej lubiła jabłka, mandarynki i arbuzy, a z kolorów – fioletowy i zielony; z pór roku – zimę oraz wiosnę. Z deserów przepadała za zapiekanym ryżowym budyniem, a z napojów – za lemoniadą cytrynową. To wszystko lubiła najbardziej od swoich najmłodszych lat. Była jednak pewna rzecz, której zdecydowanie nie lubiła, wcale a wcale. Nie lubiła własnego imienia!!!Nie podobało się jej. Właściwie to się go wstydziła. Jakaż szkoda, że nie ma innego! Na przykład takiego jak jej kuzynka, która nazywała się Bahar, czyli Wiosna. Albo jak córki sklepikarza, te z warkoczami i piegami: Lilia, Sara i Ofelia. A może jak koleżanki ze szkoły: Ada, Asly, Ajszegiul, Bejza, Defne, Ebru, Ela, Gamze, Kiubra, Meltem, Ozlem, Pynar, Tuba, Zejnep. Ależ na tym świecie jest imion, jedno ładniejsze od drugiego, no i prostsze. Ale jej rodzice zlekceważyli te możliwości. Tak szukali i tak kombinowali, aż wymyślili coś po prostu niedorzecznego. Żeby chociaż miała jeszcze jakieś imię na zapas albo jakieś przezwisko – nic. Nawet tego nie miała. W szkole każdy dostał jakąś ksywę, czasem sympatyczną, a czasem zabawną. Tylko ona jedna jedyna nie miała. Czemu? Bo samo jej imię było tak dziwaczne, że brzmiało jak śmieszne przezwisko. Pewnego dnia dostrzegła wiadomość na ostatniej stronie gazety, którą podczas śniadania czytał tata. Tekst na temat dziwacznych imion, które gwiazdy filmowe i słynni piosenkarze nadawali swoim dzieciom. Dzięki niemu dowiedziała się, że są na świecie inni, którzy tak jak ona mają nadzwyczajne imiona: Brzoskwinia, Jabłko, Figa, Słowik, Ocean, Niebieski Anioł, Kostka jak oni się czuli z takimi imionami? Jakie to uczucie, gdy już jesteś dorosłą osobą i ktoś zwróci się do ciebie: „Panie Oceanie”, „Pani Słowik”? Jednak tych nietypowych imion nie było aż tak trudno zaakceptować jak jej własnego. Gdyż jej własne imię w całej swej rozciągłości brzmiało: Pelargonia Bluszczolistna. – Mamo, skąd wam przyszedł do głowy pomysł, żeby nazwać mnie Pelargonią Bluszczolistną? – pytała za każdym razem.– To przecież nazwa kwiatu, czyż nie jest piękna?! – odpowiadała mama. – Zupełnie jak Róża, Lilia, Narcyz. Niczym się od nich nie różni, nieprawdaż?– Ale z ich imion nikt się nie naśmiewa. Z mojego wszyscy żartują! – Tylko ci się zdaje. Dlaczego mieliby się z niego śmiać? Wszyscy lubią kwiaty. I kropka! Za każdym razem, gdy pani Hajal chciała zamknąć jakiś temat rozmowy, na końcu zdania wypowiadała to swoje „I kropka!”. Wiedząc to, Pelargonia tylko westchnęła. Dorosłym nie sposób cokolwiek wytłumaczyć. Sprawdziła w encyklopedii. Roślina o nazwie pelargonia bluszczolistna naprawdę istniała. Po łacinie jej nazwa była jeszcze dziwniejsza: Pelargonium peltatum. Kwiaty miewały kolor biały, różowy, żółty lub czerwony. Dowiedziała się, że roślina pochodzi z południowej Afryki. Hodowana w doniczkach, kwitnie całorocznie, można ją postawić na balkonie, na parapecie. Liście wydają ciekawy zapach przypominający woń cytryny, który odstrasza robaki i owady. Długo przyglądała się zdjęciu i prawdę mówiąc, podobało jej się to, co na nim widziała. Ładna roślina. Jednak wcale jej to nie przekonało. Skoro rodzice koniecznie chcieli jej nadać imię, które jest nazwą kwiatu, czemu nie nazwali jej Różą albo Jaśminą?Bohaterowie książek, a zwłaszcza komiksów, miewali niesamowite imiona. Także ci w filmach animowanych. To nie było dla nich wielkim problemem, żyli przecież w wymyślonym świecie. Tam nikt nikomu nie robił przykrości z powodu imienia. Dzwoneczek, Ralph Demolka, Simba, Niesamowity Hulk. Historie były pełne bohaterów o przedziwnych imionach. Pelargonia jednak nie była ani bohaterką powieści, ani postacią wymyśloną, tylko zwykłą dziewczynką, która mieszkała w spokojnej dzielnicy Stambułu. Gdy poszła do szkoły, uczniowie drwili z jej imienia. Za każdym razem, gdy nauczyciel sprawdzał listę obecności, nieszczęsna Pelargonia niczego tak bardzo nie pragnęła, jak tego, by ze wstydu zapaść się pod ziemię.– Kerem.– Jestem!– Nazli.– Obecna!– Pelargonia?Gdy przychodziła jej kolej, cała klasa zgodnym chórem wykrzykiwała: – Pelargonica donica!!!W takich chwilach Pelargonii zbierało się na płacz, chciała uciec jak najdalej. A że była grzecznym dzieckiem, oczywiście nie robiła rzeczy tak niewłaściwych. Jedynie spuszczała głowę i cichutko siedziała w swojej ławce. Klasowe łobuziaki ułożyły nawet rymowankę na jej temat:Zła pogoda, z nieba wodaleci na jak piwoniaw oknie tkwi, w donicy. Już obłoki ślą potoki,zatapiają z gracją słoniasączy swoją wodę. Śpiewali ją za każdym razem, gdy padał deszcz. A co na to Pelargonia? A co niby miała zrobić? Cichutko siedziała i słuchała. Czasem zdarzało się, że dogadywała się z kimś ze swojej klasy, przez jakiś czas. Spędzała z tą osobą przerwy, siadali razem przy obiedzie, a nawet zwierzali się sobie ze swoich tajemnic. I tak fajnie upływało kilka dni. Jednak zaraz potem ta nowa przyjaciółka lub przyjaciel przyłączali się do grupy dzieciaków, które naśmiewały się z jej imienia, i Pelargonia widziała, jak ukradkiem z innymi się z niej podśmiewują. I to łamało jej serce. Nie tak wygląda prawdziwa przyjaźń. Nie drwisz z kogoś, na kim ci zależy, tylko dlatego, że inni tak robią. „Już wolę bawić się sama niż mieć fałszywego przyjaciela”. Tak mówiła do siebie i rzeczywiście bywała samotna. Czasem nawet zdawało się jej, że jest jedna jedyna na całym świecie. W jakiejś książce przeczytała, że każdy na Ziemi ma gdzieś swojego odpowiednika. Cokolwiek człowiek robi na Ziemi, jego odpowiednik we wszechświecie robi to samo. Na przykład: człowiek płacze, i ten w kos­mosie też płacze, gdy ty tutaj się śmiejesz, ten tam także się śmieje. Ten temat bardzo Pelargonię zainteresował. Przez kilka nocy z rzędu obserwowała niebo. Oczywiście wiedziała, że gwiazdy są bardzo, bardzo daleko. Mimo to miała nadzieję, że może gdzieś tam, na wysokościach nieba, dostrzeże wędrującą znaną sobie dziewczynkę. Taką podobną do niej, ale o skórze zielonej jak u pasikonika, wielkich uszach i oczach jak dwie żarówki – taką Pelargonię kosmitkę. Po jakimś czasie jednak porzuciła te wymysły. Szczerze mówiąc, uznała, że nie ma takiej dziewczynki, która by mogła ją przypominać, choćby była kosmitką. Ona była tą jedyną Pelargonią w całym wielgachnym wszechświecie. Na całej Ziemi była jedynym dzieckiem o tak dziwacznym tego swojego imienia nie lubiła nic a nieraz żaliła się rodzicom na swoje imię. Niestety nie traktowali jej poważnie. Zresztą, co tu dużo mówić, to, że szczera rozmowa z dorosłymi zakończy się sukcesem, jest tak prawdopodobne, jak to, że w środku sierpnia spadnie śnieg. Dorośli albo udają, że nie słyszą pytań, które im nie odpowiadają, albo zbywają je żartami. Niekiedy też suszą głowę i udzielają reprymendy, a zaraz potem zamykają temat ostatecznie. – Mamusiu, a gdyby tak znaleźć dla mnie nowe imię? – spytała wiele lat temu mamę. Miała wtedy ze cztery lata, może pięć. Nie chodziła jeszcze do szkoły, ale już przeczuwała, że w przyszłości to imię narobi jej sporo kłopotów. – Ależ czemu? Jak można nie lubić własnego imienia? – pytała pani Hajal, marszcząc swoje wąskie brwi. – Tak nie wypada. Uznajmy, że w ogóle tego nie słyszałam. Zobaczysz, jeszcze twoje imię się na ciebie obrazi. – Obrazi? – spytała Pelargonia, pełna obaw. – Naturalnie, zobaczysz, że w końcu zostaniesz bezimienna. Nie będzie wiadomo, jak cię zawołać, bo nikt nie będzie miał pojęcia, jak się do ciebie zwrócić. „Ej ty, no ty!”, tak będą do ciebie wołać. I wszyscy będą się oglądać, bo przecież każdy to „ty”! Tak jak każdy to „ja”.– Mamo, namieszałaś mi w głowie. – No właśnie o tym mówię. Jak nie będziesz używać swojego imienia, to pomiesza ci się w głowie. Nie waż się zrażać do siebie swojego własnego imienia. I kropka!Zdaniem pani Hajal wiele rzeczy w życiu przejawiało skłonność do obrażania się. Niedopita do połowy szklanki woda płacze; ubrania, których się nie wkłada, obruszają się i kurczą, a zniszczone rzeczy po wyrzuceniu do kosza popadają w przygnębienie. Jeśli nie spodoba ci się prezent urodzinowy i bezgłośnie w duszy to okażesz, to anioły się na ciebie obrażą i już nikt nigdy nie da ci żadnego prezentu. A jeśli pracy domowej nie zrobisz na czas, to ona się na ciebie pogniewa i nie zdasz do kolejnej klasy. Jeżeli natomiast każdego wieczoru nie poskładasz mundurka, to mundurek się tak nadmie, że kto wie, może nawet nie ukończysz szkoły. Najbardziej obrażalskie są potrawy. Za każdym razem podczas posiłku pani Hajal naciskała na córkę, aby skończyła jedzenie, tymi słowy:– Na Boga, nie odkładaj tego ryżu. Inaczej każde ziarenko z osobna będzie za tobą Pelargonia nie wytrzymała i spytała wprost:– Mamo, a ugotowane warzywa mają serca? Czy obwarzanek prosto z pieca ma żołądek, który burczy? Ugotowana kukurydza ma uszy, które słyszą?– Co to za pytania?!– Kiedy nadgryzam chleb, to czy on odczuwa ból? A kiedy gryzę pieroga, to czy uszkadzam mu farsz w środku? Kiedy obieram ze skórki jabłko, to czy ono się wstydzi?– Oczywiście, córeczko, że nie. Co to Dziewczynka bez imienia Prawdziwa historia dziewczynki wychowanej przez małpy w kolumbijskiej dżungli Na podstawie autobiografii film dokumentalny w National Geographic Bestseller 2013 w Wielkiej BrytaniiDziewczynka wychowana przez małpy... Dorastała w dżungli... Tarzan była kobietą... Tańcząca z małpami… - Takie nagłówki obiegły światowe i polskie media w kwietniu 2013, kiedy ponad sześćdziesięcioletnia gospodyni domowa opublikowała swoją nieprawdopodobną wydawców nie chciało wydać tej książki. Obawiali się, że jest zmyśleniem. Ale eksperci nie znaleźli żadnego dowodu, który podważałby jej autentyczność. Teraz jej śladami wyruszyła wyprawa National Chapman nie wie, ile dokładnie ma lat. Miała tyle imion, ile nadawali jej kolejni „opiekunowie”. Została porwana, kiedy miała cztery lata i porzucona w kolumbijskiej dżungli. Przerażona i głodna znalazła się sama wśród drapieżników, jadowitych węży i pająków. Nagle otoczyło ją stado zaciekawionych małp kapucynek. Naśladując je, Marina powoli stała się członkiem ich stada. Robiła to co one: jadła te same owoce, wspinała się na drzewa, porozumiewała się ich językiem. „To małpy, nie ludzie, były moją rodziną. To one nauczyły mnie, jak przeżyć.”„Ludzka” dobroć małp ocaliła Marinie życie. Małpi starzec wyleczył ją, kiedy zachorowała. Wśród nich spędziła prawdopodobnie pięć znaleźli ją myśliwi… i za papugę sprzedali do domu publicznego. A to był zaledwie początek jej dalszej walki o przetrwanie – na ulicach miejskiej dżungli. Od rojącego się od niebezpieczeństw tropikalnego lasu, przez gang dzieci ulicy, strzelaniny i bomby w kolumbijskim mieście bezprawia, po gotowanie przysmaków dla księcia Kentu i miłość, jaką wreszcie znalazła w Anglii… Oto historia Mariny Chapman, która dziś mieszkaw Yorkshire, ma męża i jest matką dwóch dorosłych córek. Jej autobiografia Dziewczynka bez imienia zaraz po publikacji weszła w Wielkiej Brytanii na najważniejsze listy bestsellerów. Przez sześć tygodni pozostawała w Top 5 „Sunday Timesa” i „The Telegraph”. Była numerem 1 Amazonu. „The Mail on Sunday” publikował książkę w odcinkach. Kategorie: Książki » Publikacje akademickie » Nauki humanistyczne » Historia » Historia powszechna » Historia poszczególnych krajów i krain » Historia Ameryki » Historia Ameryki Południowej Książki » Publikacje akademickie » Nauki społeczne » Psychologia, Psychoterapia » Rodzina i małżeństwo » Dziecko, młodzież Książki » Literatura faktu » Biografie » Pamiętniki, Wspomnienia Książki » Publikacje specjalistyczne » Nauki humanistyczne » Historia » Historia powszechna » Historia poszczególnych krajów i krain » Historia Ameryki » Historia Ameryki Południowej Książki » Publikacje specjalistyczne » Nauki społeczne » Psychologia, Psychoterapia » Rodzina, Małżeństwo » Dziecko, Młodzież Język wydania: polski ISBN: 9788324148004 EAN: 9788324148004 Liczba stron: 320 Wymiary: Waga: Sposób dostarczenia produktu fizycznego Sposoby i terminy dostawy: Odbiór osobisty w księgarni PWN - dostawa do 3 dni robocze InPost Paczkomaty 24/7 - dostawa 1 dzień roboczy Kurier - dostawa do 2 dni roboczych Poczta Polska (kurier pocztowy oraz odbiór osobisty w Punktach Poczta, Żabka, Orlen, Ruch) - dostawa do 2 dni roboczych ORLEN Paczka - dostawa do 2 dni roboczych Ważne informacje o wysyłce: Nie wysyłamy paczek poza granice Polski. Dostawa do części Paczkomatów InPost oraz opcja odbioru osobistego w księgarniach PWN jest realizowana po uprzednim opłaceniu zamówienia kartą lub przelewem. Całkowity czas oczekiwania na paczkę = termin wysyłki + dostawa wybranym przewoźnikiem. Podane terminy dotyczą wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem dni wolnych od pracy). 16 - 04 - 2022 Jedno słowo potrafi otworzyć w naszych głowach wiele historii. Jedne są zabawne, inne mroczne, jeszcze inne potrafią przenieść czytelnika w świat baśni. Jak powstały? Podczas warsztatów dziennikarskich klasy Ia, pod presją 7 i 8 godziny lekcyjnej. Aż trudno uwierzyć, że impulsem do stworzenia poniższych tekstów stało się słowo filiżanka. Przeczytajcie, oceńcie i poproście o więcej. Mairag w krainie porcelany Pewnego ciepłego sierpniowego poranka w Chinach, dziewczyna o imieniu Mairag, pomagała swoim zapracowanym rodzicom w pakowaniu cennej porcelany. Zawsze mogli na nią liczyć, ponieważ była ona uczynnym i grzecznym dzieckiem. Wykonywała pracę ze starannością, nie tłucząc przy tym ani jednej filiżanki. Tego dnia jej rodzina miała sporo pracy z powodu dużej liczby zamówień z całego świata. Pracownicy spieszyli się i w firmie panował duży ruch. Mairag była podenerwowana, ale nie dawała tego po sobie poznać. Z zacięciem przenosiła ciężkie skrzynki z naczyniami do samochodu. Kiedy wkładała ostatnią z nich, bagażnik niespodziewanie się zamknął. Zaczęła krzyczeć, aby jej otworzono, lecz nikt jej nie usłyszał. Przez kilkanaście minut bezskutecznie mocowała się z klamką drzwi. Zrezygnowana usiadła obok zapakowanego towaru. To wtedy jedna filiżanka przykuła jej uwagę. Była piękna, gdyż złote wzory przedstawiały smoka z chińskiej mitologii. Dziewczynka lekko przetarła zakurzone brzegi filiżanki swoją jedwabną bluzką. To właśnie wtedy całe pomieszczenie zalało się słonecznym blaskiem. Kiedy Mairag otworzyła oczy, nie była już sama. Przed nią stała ogromna bestia - złoty, legendarny smok Chi Lin. Zawsze uważała go za bajeczną postać, lecz teraz nie miała wątpliwości w to co widzi. Był przepiękny, owinięty niby ogniem, który nie palił niczego co jest wokół niego. Jego poważny i bystry wzrok przenikał duszę. W opowieściach jej mamy zawsze opisywany był jako dobry omen, dlatego dziewczynka nie bała się go. Po chwili smok odezwał się mruczącym głosem i kazał dziecku pomyśleć jedno życzenie, które miał zamiar spełnić. Powiedział, że jest to nagroda za jej dobre i czyste serce. Oniemiała Mairag wyszeptała bez namysłu, że chce oddać życzenie innej osobie, która bardziej go potrzebuje. Chi Lin uśmiechnął się lekko i w obrocie ognistego światła zniknął. Dziewczynka gwałtownie przebudziła się obok złotej filiżanki. Zauważyła, że w środku znajduje się lśniąca łuska. Pomyślała, że to co przeżyła musiało być prawdziwe. Wybiegła z auta i ujrzała małe dzieci, które śmiały się, przytulając swojego tatę. Był to sąsiad Mairag, który po kilku latach wojny wrócił do żony i dzieci. Mairag lekko uśmiechnęła się, ściskając w dłoni złotą filiżankę ze smokiem. Teraz była już pewna. Julia Jabłońska Zastawa pod zastaw Przez ponad 70 lat historycy badali sprawę cennej, królewskiej zastawy, która to była prezentem ślubnym samej Królowej Elżbiety II i Księcia Filipa. Ten nietuzinkowy zestaw porcelanowych filiżanek pochodził z 1926, roku, w którym urodziła się królowa. Jednak podarunek z odległych Chin, którego kunsztem wykonania zachwycano się jeszcze zanim pojawił się na dworze królewskim, nigdy nie dotarł do nowożeńców. Spekulowano, że sama paczka nie dotarła nawet do Anglii, ponieważ uległa zniszczeniu podczas transportu. Jednak takiego obrotu sprawy nie spodziewał się żaden z historyków, analizujących tę sprawę. 23 lipca 2020 roku londyński lombard odwiedziła pewna starsza kobieta, która z przyczyn finansowych postanowiła zastawić swój serwis. Właściciel lombardu nie specjalizował się w porcelanie, dlatego zalecił, by staruszka skontaktowała się z antykwariatem, co też uczyniła. Antykwariusz za zgodą staruszki skontaktował się z odpowiednimi służbami, stąd prawda na temat zastawy ujrzała światło dzienne. Okazało się, że cenna paczka pojawiła się w londyńskim porcie niedługo po królewskich zaślubinach, jednak podczas segregacji pakunków doszło do pomyłki, a paczka z zastawą znalazła się w pobliskim sklepie z bezpańskim towarem, gdzie zakupił ją mąż starszej pani, z okazji jej urodzin. Małżeństwo cały ten czas żyło bez świadomości wartości ich zastawy codziennego użytku, której zawrotna cena sięga dziś prawie milion funtów! Kobieta bez wahania oddała serwis, a w ramach rekompensaty otrzymała od państwa potrzebną pomoc finansową. Mimo wieloletniego użytku serwis był w bardzo dobrym stanie, a po nieznacznej konwersacji trafił do Tower w Londynie. Po tych zaskakujących 73 latach, Królowa Elżbieta II i Książę Filip w końcu mogli przyjrzeć się swojemu prezentowi ślubnemu! Antonina Wiśniewska 25 stycznia 2021, 21:30 Dziś, po wielu dniach bez włączania Internetu, postanowiłam sprawdzić lokalne wiadomości. Zamarłam, gdy zobaczyłam nagłówek najnowszego artykułu. „Nowe informacje w sprawie zaginięcia Cholera. Ręce trzęsły mi się ze stresu, przez co upuściłam ulubioną filiżankę mojej mamy. Przeczytałam. Okazało się, że znaleźli klucze do domku nad jeziorem, o którym nawet nie wiedziałam, a to znaczy, że jestem bezpieczna. Na razie… Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia co robić. Na chwilę obecną nic mi nie grozi, nikt niczego się nie domyśla. Może jeśli mnie, nie daj Boże, złapią, będę udawać głuchoniemą? To głupie, na pewno się nie nabiorą. Wcześniej myślałam o wyjeździe z kraju lub chociażby z miasta, ale chcę być blisko sprawy. Często myślę o tym, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby nie ten jeden wieczór… Ale to nie moja wina… nic nie zrobiłam. A przynajmniej nie specjalnie. Niestety, co się stało, to się nie odstanie. Muszę sobie z tym jakoś poradzić. Nie mogę pozwolić, by to wszystko się wydało, a moja mała córeczka Olivia straciła kolejnego rodzica. Natalia Kozłowska Wybór imienia dla dziecka to jedno z najtrudniejszych zadań postawionych przed przyszłymi rodzicami. Decyzja internautki, która powitała na świecie córeczkę, nie spotkała się z poparciem społeczeństwa. „Czeka ją okropna przyszłość” – piszą o dziewczynce użytkownicy fora internetowego. Nie tylko oni śmieją się z jej dla dziecka to jeden z tematów, który często gości na forach internetowych. Rodzice chwalą się swoimi wyborami, jednocześnie upewniając się, że ich decyzja była słuszna. W przypadku tej internautki było jednak nieco wyśmiewają imię, które wybrała dla swojego dzieckaKilka lat temu użytkowniczka forum internetowego powitała na świecie upragnioną córeczkę. Dziewczynka otrzymała imię Wanessa. Wybór najwidoczniej nie spodobał się jej otoczeniu, a kobieta szybko odczuła, że jej córka jest krytykowana. Swoimi emocjami podzieliła się w sieci.– Nie jestem z żadnej patologicznej rodziny, a moja córka ma na imię Wanessa. Nie raz spotykam się z krytyka, ze to takie amerykańskie latino imię, że lepiej Wanda – napisała na kobieta wyjaśniła, że jest wykształcona i pracuje jako stomatolog. Nie rozumie jednak, dlaczego nie mogła nazwać swojego dziecka Wanessa. Korzystając z okazji, zdradziła, że jej druga córka ma na imię Nadia. Zwróciła się do osób, które uważają właśnie te imiona za „patologiczne”.– Mam nadzieję, że spotkacie kiedyś kobietę Nikol, Wanessę i zrobi dla was coś dobrego i zmienicie zdanie – dodała. Internauci nie okazali jej litościWpis wykształconej matki od razu spotkał się z odzewem internautów. Użytkownicy forum nie podzielili jednak jej oburzenia i wyraźnie zaznaczyli, że współczują dziewczynce. Wielu z nich uznało, że będzie ona wyśmiewana w przyszłości.– Jej też będzie przykro, gdy będą się śmiać z jej imienia. Szkoda, że o tym nie myślałaś przed Chrztem – napisał jeden z internautów.– Twoją córkę czeka okropna przyszłość w szkole, kiedy dzieci będą się z niej śmiać – dodał wpisu młodej mamy wynika, że problem nie zacznie się dopiero w szkole. Jej wzburzenie świadczy o tym, że ludzie już śmieją się z imienia jej córki. Naprawdę jest aż tak oryginalne?Artykuły polecane przed redakcję Lelum: Zajrzała do trumny z ojcem, który zmarł na COVID-19. Zmarła 10 dni późniejNie żyje Waldemar LisW sieci pojawiły się zdjęcia Szczeny z więzienia. Uczestnik „Chłopaków do wzięcia” nie miał lekkoŹródło:

dziewczynka nie ma imienia